Strona 2 z 4
Re: Witam wszystkich
: wt gru 23, 2014 3:56 am
autor: TomekJ
sliwa pisze:To jest ta z Mierzęcic
![Szczęśliwy [:DD]](./images/smilies/3a.gif)
Sliwa do kontrwywiadu !
Ale w pełni prawidłowa odpowiedź brzmi: nie do końca

Re: Witam wszystkich
: wt gru 23, 2014 10:01 am
autor: sliwa
Wiem że nie do końca bo z przeczyc czy jakoś tak , niech Ci dobrze służy

,kiedyś obejrzę na żywo , pozdrawiam.
Re: Witam wszystkich
: wt gru 23, 2014 9:05 pm
autor: TomekJ
sliwa pisze:Wiem że nie do końca bo z przeczyc czy jakoś tak , niech Ci dobrze służy

,kiedyś obejrzę na żywo , pozdrawiam.
De facto z Piekar :P Do obejrzenia przy okazji zapraszam.
Re: Witam wszystkich
: śr gru 24, 2014 10:11 am
autor: mibesa
cześć
Re: Witam wszystkich
: śr gru 24, 2014 2:48 pm
autor: mikdarek
Bydzia Wita,
Szkoda że, nie dotrwałeś do końca w egzaminach, bo przyjdzie taki czas że, 125 będzie mało.
Pozdrawiam i szerokości.
Re: Witam wszystkich
: czw gru 25, 2014 5:36 am
autor: TomekJ
mikdarek pisze:Szkoda że, nie dotrwałeś do końca w egzaminach, bo przyjdzie taki czas że, 125 będzie mało.
Pewnie masz rację... Co ja mówię: na pewno masz rację, taki czas przyjdzie

Ale może zanim to nastąpi, to ktoś normalny poprawi te kretyńskie zasady egzaminowania ?...
[Dodane po południu:]
A jeszcze powiem wam, że w Wigilię działy się cuda, bo nie dość, że udało mi się zarejestrować motocykl w Starostwie (byłem sam jeden, zero ludzi !) to jeszcze przy okazji ubezpieczyć w Warcie za psie grosze i kupić parę drobiazgów. Na to wczorajsze konto dziś zacząłem się zaprzyjaźniać z hondą, korzystając z resztek jesiennej pogody. Pojeździłem sobie tak z 2 godziny po okolicy w promieniu 20 km od mojego domu i nie zniechęcił mnie ani silny wiatr, ani nawet padające chwilami zmrożone śniegopodobne kulki. Udało mi się m.in. ustalić, że wbrew temu, co twierdzą niemieckie papiery motocykl nie jest zablokowany

i że mimo mojej trzycyfrowej wagi bez problemu osiąga setkę, a i tez czuć, że jeszcze jest rezerwa... De facto była to moja pierwsza jazda po kursie A w ruchu publicznym o w miarę normalnym natężeniu, więc nie powiem, żebym był wyluzowany - stresik, owszem, był, ale wróciłem z bananem na ryjku i nakręcony jak po viagrze

Honda viagradero ?...
P.S. Owszem, wiało, momentami padało, ale dało się żyć. Dlatego bardzo mnie zdziwiło, że spotkałem ok. 20 rowerzystów, ale ani jednego motocyklisty...
Re: Witam wszystkich
: czw gru 25, 2014 7:53 pm
autor: RubberDuck
Ten egzamin da się zdać i to naprawdę łatwo. Sam zrobiłem prawko niedawno, ale tylko dlatego, że pewien kumaty motocyklista powiedział mi dwie rzeczy, które sprzedałem instruktorom. Sami byli zdziwieni i sami spróbowali stwierdzając, że faktycznie ktoś ma rację.
Nie jest to powód do chwalenia, ale zdałem jako jeden z dziewięciu choć kilka osób od paru lat jeździło na swoich motocyklach.
Jakby coś służę, ale opisać tego nie sposób, trzeba to pokazać.
Re: Witam wszystkich
: czw gru 25, 2014 11:05 pm
autor: damian
RubberDuck pisze:
Jakby coś służę, ale opisać tego nie sposób, trzeba to pokazać.
Spróbuj.
mikdarek pisze:Bydzia Wita,
przyjdzie taki czas że, 125 będzie mało.
Po 1k będzie mało. Tak było w moim przypadku, z tym że mam w garażu jeszcze hajke 1300 i wiem co znaczy moc w manecie.... Prędkość do codziennego poruszania się małym viaderkiem po mieście jest zdecydowanie wystarczająca ale moc... szczególnie przy wyprzedzaniu na drodze szybkiego ruchu daje dużo do życzenia.... Mógłbym nawet rzec, że jest dość niebezpiecznie jeżeli myśli się o dynamicznej jeździe...
Re: Witam wszystkich
: pt gru 26, 2014 1:38 am
autor: RubberDuck
Jedna dość prosta do opisania.
Slalom wolny i ósemkę najłatwiej robić na dwójce, hamując tylne koło. Ten hamulec jest łagodniejszy w dozowaniu i zdecydowanie łatwiej jest panować nad prędkością. Na drugim biegu zaś motocykl nie ma takich narowów jak na jedynce i reaguje ospalej na manetkę, której i tak w tych dwóch przypadkach w ogóle się nie używa bo nie ma takiej potrzeby. Ot ruszamy i na wolnych obrotach silnik sam ciągnie nas i żelazo. Lekkie odpuszczenie hamulca nożnego i motocykl delikatnie podciągnie prędkość. Slalom wolny tez należy zacząć w odpowiedni sposób inaczej cholerny gladius nie zmieści się w ostatniej bramce choćby nie wiem jak się starać i każdy się tam podepsze. Tu jednak jeśli nakażą zrobić go ze startu zatrzymanego, spokojnie można go machnąć na jedynce, przytrzymując motocykl nożnym hamulcem.
Do slalomu szybkiego dobrze jest ruszać z dwójki. Prędkość łapiesz płynnie i w slalom już wpadasz na ustalonej prędkości.
Zrobienie go przy ruszaniu z jedynki wymaga masy ćwiczeń i jest kłopotliwe. Sam przejazd już musiałbym pokazać bo robi się go kładąc po prostu motocykl, ale trzeba go odpowiednio zacząć. Potem już sam leci. Nawet mnie laikowi udało się zejść do 2,7s.
Podobnie jest z minięciem przeszkody. Lepiej z dwójki. Widziałem wielu którzy w momencie zmiany z jedynki na dwójkę tracili czas w stresie i wpadali z prędkością 45 oblewając.
Ustawodawca nie określa jak ruszyć ani jak jechać. Można gladiusa piłować na tej dwójce mając w nosie, że wyje. Chodzi o zdanie egzaminu.
Re: Witam wszystkich
: pt gru 26, 2014 5:38 am
autor: TomekJ
damian pisze:Po 1k będzie mało. Tak było w moim przypadku, z tym że mam w garażu jeszcze hajke 1300 i wiem co znaczy moc w manecie....
Panowie, jest to wszystko prawda z tym, że ja naprawdę nie mam zapędów do rozwijania na 2 kółkach prędkości większych, niż te, które daje varadero. Mnie to niepotrzebne, a motocykl kupiłem sobie nie po to, żeby się ścigać, lecz dla przyjemności podróżowania po okolicach, robienia wypadów gdzieś na zdjęcia w plenerze itp. Owszem, argument z wyprzedzaniem jest istotny, ale to przede wszystkim kwestia praktyki, poznania możliwości motocykla. I owszem, fajnie byłoby mieć coś klasy 600+, ale to może dopiero za parę lat, jak "okrzepnę".
Re: Witam wszystkich
: pt gru 26, 2014 5:59 am
autor: TomekJ
Slalom wolny i ósemkę robiłem w sumie bez problemu gladiusem na 1-ce bez dodatkowych kombinacji. Motocykl ciągnął bez gazu 10 km/h i to była idealna prędkość do tych manewrów. Mało tego, robiłem go na maszynie wyposażonej w szerokie gmole, szersze niż miała ta w WORD-zie - i dawało się. A slalom szybki i omijanie przeszkody to przy poprzednich manewrach pikuś. Nie jestem mistrzem kierownicy, ale coś tam potrafię. Rzecz polega na czymś innym: wszystko jest obarczone jakimś tam procentem błędu. Na 20 slalomów zrobię 19 dobrze, a za 20 "musnę" słupek - zdarza się. Prawdopodobieństwo zaliczenia ćwiczenia jest więc 95% - niby dużo. Ale do przejechania na egzaminie mam slalom wolny, slalom szybki, omijanie - i wszystko po 2 razy, tj. 6 przejazdów. Z czystego rachunku prawdopodobieństwa wynika, że zaliczenia takiej serii to już szansa tylko 70%. A jeszcze dochodzi do tego 5 ósemek, jazda po mieście itd. Do tego dochodzą małe i nieprzygotowane należycie do egzaminu place manewrowe w WORD-ach i nie w pełni sprawne motocykle tamże (sam byłem świadkiem jak egzaminator oblał 3 gości za to, że źle wyregulowany motocykl gasł na wolnych obrotach i dopiero totalny sprzeciw pozostałych egzaminowanych doprowadził do pojawienia się pana mechanika)... Więc wychodzi na to, że na jednej sesji egzaminacyjnej faktycznie zdaje 1 na 10 osób. A ogólna zdawalność jest rzędu 30% - ale to jest zdawalność całkowita, gdzie na ogół kursant zdaje dopiero za 3 razem. I teraz: każdy egzamin praktyczny to 180 zł. Ja nie mając motocykla przed każdym wykupywałem sobie 10 godzin jazd dodatkowych - 700 zł. W sumie na okrągło trzeba mieć 900 zł przed każdym podejściem. Gdy podchodziłem 3 raz zrozumiałem, że właśnie w sumie prawie 3 tysiące poszło się... rozmnażać. a 3 tysiące to już jakiś spory kawałek motocykla jest, nieprawdaż ? Więc: mam to w d...pie, nie będę swoją kasą karmił tusków i kaczyńskich.
Re: Witam wszystkich
: pt gru 26, 2014 11:18 am
autor: superbohater
Witam i pozdrawiam

Re: Witam wszystkich
: pt gru 26, 2014 11:33 am
autor: RubberDuck
Nie sposób nie przyznać Ci racji.
Zresztą słyszałem, że wiele osób z Katowic zapisuje się na egzaminy w Tychach bo jako miasto są banalnie proste komunikacyjnie a sam WORD i sprzęt nowy i naprawdę dobrze przygotowany. Plusem jest kostka betonowa na placu, która daje poczucie dużej przyczepności.
Ja zdałem więc łatwo mi mówić, ale był ze mną chłopak, który stwierdził, że jeśli nie zda (zdawał na A1 czy A2) to poczeka aż będzie mógł zrobić pełne A a nadal będzie jeździł bez prawka.
Sam nie wiem jaką decyzję bym podjął gdybym nie zdał.

Re: Witam wszystkich
: pt gru 26, 2014 5:25 pm
autor: sliwa
Tak z ciekawości to ile zapłaciłeś za oc w tej Warcie , bo jeszcze czekam z rejestracją do stycznia bo po nowym roku nie ma już W US pitu 25

Re: Witam wszystkich
: pt gru 26, 2014 6:01 pm
autor: TomekJ
sliwa pisze:Tak z ciekawości to ile zapłaciłeś za oc w tej Warcie , bo jeszcze czekam z rejestracją do stycznia bo po nowym roku nie ma już W US pitu 25

Coś koło 45 zł